Największym wynalazkiem XXI wieku nie jest żadna konkretna maszyna, tylko smartfon – bo to urządzenie, które realnie zmieniło sposób, w jaki funkcjonuje cały świat. Nie chodzi nawet o technologię, tylko o konsekwencje: komunikację, relacje, pamięć, uwagę, emocje… wszystko zostało przepisane pod ekran 6-calowy. Smartfon połączył w jednym miejscu aparat, bibliotekę, mapę, sklep, bank, a nawet tożsamość. I zrobił z nas cyborgów – pół ludzi, pół powiadomień. Można się na to zżymać, ale prawda jest taka, że nic innego nie zdefiniowało tej epoki tak mocno. Jeśli więc XXI wiek miałby mieć swój symbol, to nie rakietę, nie sztuczną inteligencję, tylko telefon z rozbitą szybą i milionem otwartych kart w przeglądarce.