Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 14.11.2025 uwzględniając wszystkie działy
-
Witam Was bardzo serdecznie w już 19. wywiadzie na naszym forum! Dzisiejszym gościem jest @ ilovehotmilfss , która pełni rolę redaktora NGNW.pl. Zapraszamy do czytania! Kolor biały - ja Kolor pomarańczowy - @ ilovehotmilfss - Hej kochana! Cieszę się, że zgodziłaś się na wywiad. Mam nadzieję, że dzięki niemu, użytkownicy naszego forum będą mogli Cię lepiej poznać. Jeśli jesteś gotowa, to chciałabym, abyś przedstawiła nam się w kilku zdaniach. - Hej, hej! Bardzo dziękuję za zaproszenie na wywiad. Szczerze mówiąc, nie spodziewałam się takiego obrotu wydarzeń, więc to naprawdę miła niespodzianka, że mogę wziąć w nim udział. Dla tych, którzy mnie jeszcze nie kojarzą, nazywam się Marysia, mam 19 lat i na co dzień mieszkam w Poznaniu, gdzie trochę pracuję, a trochę studiuję. Poza tym interesuję się kryminalistyką i kryminologią, sztuką, szeroko pojętą ezoteryką, grami oraz książkami. Na tym zakończę wymienianie moich zainteresowań, choć przyznam, że jest ich tak wiele, iż trudno byłoby je wszystkie zliczyć. - Człowiek orkiestra z Ciebie. Ciszę się, że młodzi ludzie nadal mają mnóstwo zainteresowań! Opowiedz nam, co studiujesz, gdzie pracujesz? Łączy się to z Twoimi hobby? - Studiuję zarządzanie, z czego, szczerze mówiąc, nie do końca jestem zadowolona. Poszłam na ten kierunek za namową mojej rodziny, ponieważ większość z nich pracuje w tej branży i obiecali mi fajną pracę po studiach. Jednak za rok raczej widzę siebie na filologii polskiej. Moja obecna praca w ogóle nie łączy się z moim hobby, bo mam fuchę na magazynie . Może niedługo się to zmieni, bo jestem dosyć niestała, jeśli chodzi o miejsca pracy. xd Teraz robię kursy barmańskie, więc może niedługo będę robiła coś fajniejszego i alkoholowego. - Szkoda, że rodzina doradzała Ci coś, co IM się wydawało słuszne, zamiast dać wsparcie w takim wyborze, którego dokonałabyś sama. Skoro „nie jara Cię” aktualny kierunek, co skłania Cię do filologii polskiej? Mam znajomą na tym kierunku i to dość ciężkie studia. - To nie do końca tak, że zarządzanie mnie nie interesuje, są tam ciekawe rzeczy, jak zresztą w każdym kierunku studiów, ale raczej nie jest to moje powołanie. Filologia polska zdecydowanie bardziej pokrywa się z moimi zainteresowaniami, bo jestem prawdziwym humanistą z krwi i kości. Czytam dużo książek, piszę wiersze, a przede wszystkim kocham swój ojczysty język. Nie zawsze to pokazuję, bo często nie używam polskich znaków, zwłaszcza gdy piszę na telefonie. Jednak w przyszłości chciałabym zarażać młodych ludzi miłością do kultury, sztuki i poezji oraz pokazywać im, jak wyjątkowe są nasze dziedzictwo i język. Wiadomo, że te studia są wymagające, a przyszłość po nich dość sztywna i nie zawsze dająca szerokie perspektywy, ale gdzieś w głębi siebie czuję, że właśnie tym chciałabym się zajmować. - Będę trzymała kciuki, aby wszystko poszło zgodnie z planem i spełniło Twoje oczekiwania. Czy masz swoich ulubionych autorów, jakieś konkretne lektury/wiersze? Dodatkowo wspominasz, że chciałabyś zarażać miłością do kultury, literatury, czy uważasz zatem, że Polacy za mało czytają i są mało wrażliwi na te aspekty, które wymieniłaś? - Dziękuję bardzo! Jeśli chodzi o ulubionych autorów, to trudno mi powiedzieć, czy w ogóle jakichś mam. Wynika to z tego, że staram się czytać książki różnych twórców, aby mieć szerszą i bogatszą perspektywę w wielu tematach. Co prawda jest kilku pisarzy, których książki przeczytałam więcej niż dwie, więc chyba mogę się przyznać, że mimo wszystko trochę ich lubię. Należą do nich Michael Newton – za wykreowanie ciekawej, choć nieco wątpliwej koncepcji misji oraz sensu naszego życia, Albert Camus – za głoszenie swojego absurdyzmu, który zupełnie odbiega od mojej filozofii życiowej, a mimo to zaintrygował mnie na tyle, że przeczytałam kilka jego książek, by przekonać się, że jednak nie są one dla mnie. Oczywiście, jako wielka miłośniczka języka polskiego, lubię także Adama Mickiewicza Może wydawać się to trochę przereklamowane, bo wszyscy go lubią, chwalą i wielbią, ale jego utwory są naprawdę znakomite. Symbolika, która w nich występuje, jest tak przemyślana i bogata, że aż zapiera dech, a Dziady cz. 3 to moja ulubiona lektura szkolna, hihi. No i, jakby to powiedział Gombrowicz, „Słowacki wielkim poetą był”, także go też lubię. Jak już tak nawiązałam do tematów poetycznych tym cytatem to z tej kategorii najbardziej lubię chyba Emily Dickinson, głównie dlatego, że czytam mało polskiej poezji, jakoś do mnie nie przemawia, a tę autorkę znam najlepiej.Jeśli chodzi o naszych rodaków i ich stosunek do czytania książek.. well, myślę, że jest on dosyć słaby. Z jednej strony trochę się temu nie dziwię, bo polskie lektury szkolne są naprawdę wymagające i trudne, potrafią zniechęcić niejednego śmiałka, zwłaszcza kogoś, kto od początku jest do nich negatywnie nastawiony. Ja jestem takiego zdania, że jeśli ktoś nie lubi takich rzeczy, nie musi. Ja na przykład nie przepadam za chemią i też nie chciałabym, żeby ktoś mnie do niej zmuszał czy próbował „rozkochać” w niej na siłę. Ja chciałabym budzić miłość do sztuki, poezji i literatury w ludziach, którzy gdzieś w sobie mają ukrytą chęć do takich tematów. - Totalnie się z Tobą zgadzam, płynie od Ciebie dużo empatii i zrozumienia, ale także potrafisz wyjść ze swojej strefy komfortu, żeby zbadać coś, sprawdzić, czy Ci odpowiada, czy się do tego nadajesz. Mimo stosunkowo małej liczby lat, widać, że jesteś dojrzałą dziewczyną. Jak jeszcze mogłabyś opisać swój charakter? - Oo, miło to słyszeć, dziękuję! Z tym charakterem to teraz trochę wjechałaś na minę, haha. Szczerze mówiąc, jestem jedną wielką sprzecznością. Z jednej strony roztrzepana, zapominająca i w gorącej wodzie kąpana, a z drugiej, wszystko muszę mieć rozplanowane, rozpisane i przemyślane. Lubię, gdy coś się dzieje, zmienia, kiedy trzeba wyjść ze swojej strefy komfortu, ale mimo wszystko nade wszystko cenię sobie stałość, przewidywalność i… po prostu zwykłą nudę. Nie wiem do końca, jak to nawet określić ani uzasadnić. U mnie wszystko potrafi zmieniać się błyskawicznie, nastroje, spojrzenia na świat, a czasem nawet opinie. Jednak nie postrzegam tego jako coś negatywnego. Wręcz przeciwnie, to pozwala mi zdobywać wiele doświadczeń i być bardziej otwartą na różne tematy. Poza tym staram się być miła, dobra i uczynna. Zdarza się, że czasami zbyt często przepraszam, to trochę moja pięta achillesowa, o czym zresztą sama się przekonałaś. Bardzo lubię pomagać ludziom, jestem otwarta na nowe znajomości i poznałam naprawdę masę ciekawych, odmiennych, a czasem dziwnych osób. Mam wrażenie, że działam trochę jak magnes na takie persony, co bywa zarówno zabawne, jak i intrygujące. Mało co potrafi mnie już zaskoczyć, serio. Moja tolerancja jest na poziomie wybitnym. Byłam z resztą wolontariuszką w parafii, w szkole specjalnej, w schronisku, a także w zwykłych placówkach, więc trochę już widziałam i przeżyłam. Z takich moich „minusów”, mimo że mam bardzo wysoki próg cierpliwości, to po jego przekroczeniu potrafię być naprawdę brutalnie niemiła. Lepiej wtedy nie przebywać w moim pobliżu podczas wybuchu gniewu. xD Na szczęście to rzadkość, bo na co dzień jestem naprawdę milusia i nade wszystko cenię sobie harmonię oraz spokój. - Takie bycie trochę taką, trochę taką wcale nie jest proste. Zazwyczaj ludzie chcą widzieć tylko tę jedną stronę medalu i jak ona się nie spodoba, to nie bardzo chce im się wysilać, by patrzeć też na resztę. Czy spotkałaś się z tym, że ktoś właśnie poznał Cię od tej „roztrzepanej” strony i wyciągnął pochopne wnioski na temat Twojej osoby? Jest to jakieś pole do nieporozumień między Tobą a innymi ludźmi? - Szczerze mówiąc, czasami mam wrażenie, że ludzie zbyt łatwo wyciągają pochopne wnioski na mój temat. Niektórzy zdają się mnie oceniać, zanim w ogóle mnie poznają. Czasem żartuję z przyjaciółmi, że chyba mam jakichś „ukrytych wrogów”, bo zdarza się, że w niektórych miejscach spotykam osoby, które nawet nie wiedzą, kim jestem, a już czuję od nich jakąś niechęć. I chociaż potrafię się z tego śmiać, to w głębi serca bywa mi czasami przykro. Nie wiem, z czego to wynika, może z mojego charakteru, sposobu bycia, a może po prostu z tego, że nie wszystkim da się przypaść do gustu. Jeśli chodzi o moją roztrzepaną stronę, to w rzeczywistości ludzie zwykle widzą we mnie kogoś raczej spokojnego, świadomego i rozsądnego. Za to w internecie… wstępuje we mnie zupełnie inna energia, trochę chaosu, trochę zapominalstwa, czasem lekki bałagan myśli. But what can I say. - Myślę, że na forum dużo ludzi odbiera Cię pozytywnie. Wydaje mi się, że oprócz tych rzeczy związanych ze sztuką, to dużo też czasu poświęcasz na gry i ogólnie życie forumowe. Przewijał mi się w Twoich opowieściach LoL, czy to Twoja ulubiona gra? - Często gram w League of Legends, ale nie mogę powiedzieć, że to moja ulubiona gra, w zasadzie jest jej dość daleko do tego wyróżnienia. Bardziej cenię tytuły fabularne, oparte na wyborach, które pokazują, że nic nie jest czarno-białe, a nasz punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Dlatego jednymi z moich ulubionych gier są Life is Strange (mam nawet tatuaż związany z tą serią xd), The Walking Dead, Until Dawn oraz The Wolf Among Us. Z tych mniej „wyborowych” bardzo spodobały mi się Red Dead Redemption 2, The Last of Us, Outlast 2 i Beholder. Do klasyków, takich jak Skyrim czy Twierdza: Krzyżowiec, też często wracam z ogromną przyjemnością. Obecnie gram trochę mniej, bo mam dość bogate życie towarzyskie i często nie ma mnie w domu. A kiedy już znajdę chwilkę dla siebie, to zwykle odpalam jakieś ligi lub rivalsy. - O matko, Twierdza Krzyżowiec to chyba gra dzieciństwa każdego z nas. Piękne czasy! Mimo małej ilości czasu, to jednak tych gier sporo się przewinęło, jednakże w tym zestawieniu nie ma żadnej wersji CS'ka. Gdzie on plasuje się w tym zestawieniu? - Racja, sporo tych gier się przewinęło, ale to dlatego, że byłam naprawdę gamingowym dzieckiem, zaraz po szkole siadałam do komputera i potrafiłam spędzać przy nim całe dnie. Dopiero pod koniec liceum trochę się to zmieniło, więc przez te lata zdążyłam ograć praktycznie wszystkie klasyczne tytuły. Miłość do gier zaszczepili we mnie tata i brat, odkąd pamiętam, zawsze razem w coś grali, a ja z czasem do nich dołączałam. Counter-Strike’a nie wymieniłam, bo mój peak grania w tę serię przypadł na 6–7 klasę podstawówki (mowa o wersji 1.6), bo wtedy jakimś cudem zostałam opiekunką serwera dd2 (podkoloryzowałam swój wiek). Później trochę grałam w CS:GO, gdzie nawet wbiłam orzełka, ale gdy pojawiło się CS2, kompletnie już odpuściłam i przerzuciłam się na inne tytuły. Jednak mimo wszystko mam ponad 300h w każdej z tych gier, więc nie jest źle. Co prawda domyślam się, że większość ludzi stąd ma ich z cztery razy więcej. - Mała farmazoniara z Ciebie była, no cóż, każdy ma coś za uszami. Wspomniałaś wyżej o bracie i tacie, którzy to zaszczepili Twoją miłość do gierek. Czy Twoi rodzice przekazali Ci jeszcze jakieś inne, cenne „rzeczy”? Jakimi wartościami się kierujesz w życiu i jakie są dla Ciebie najważniejsze? - Trudno mi jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Na pewno przekazali mi jakieś cenne rzeczy, ale w tym momencie trudno mi je konkretnie wymienić. Nie mam z nimi idealnego kontaktu, jedyne, co przychodzi mi do głowy w kontekście przekazywania wartości, to przekonanie, że w życiu możesz liczyć głównie na siebie. W pewnym sensie właśnie w taki sposób mnie wychowywali. Jeśli chodzi o ideały, którymi kieruję się w życiu, to przede wszystkim staram się być dobrą osobą, taką, która nie ma „klapek na oczach” i potrafi się zreflektować po zrobieniu czegoś złego. Staram się naprawiać własne błędy, wierzę, że dobro wraca, i żyję z myślą, że każdy dzień może być moim ostatnim. Dlatego staram się godzić z ludźmi na bieżąco, korzystać z życia ile się da i nie odpuszczać zbyt łatwo (choć, przyznam, czasem i tak mi się to zdarza). Bardzo nie lubię u innych negatywnej energii, wiecznego niezadowolenia, przerzucania złych emocji na otoczenie, dogryzania czy bezpodstawnej krytyki. W internecie takich osób jest niestety na pęczki, co jednocześnie zadziwia i przygnębia. - Te wartości, które wymieniłaś to przykład zasad, którymi kierują się na co dzień chrześcijanie, a przynajmniej tak religia by nakazywała. Czy jesteś wierzącą osobą, czy wyznajesz te wartości bez „wiary w coś wyżej”? - Zostałam wychowana w bardzo silnej wierze chrześcijańskiej, moi rodzice należą do rady parafialnej, a tata jest szafarzem. Sama często brałam czynny udział w mszach świętych, czytając Pismo Święte albo śpiewając. Mimo tego nie mogę jednak powiedzieć, że jestem chrześcijanką z krwi i kości. Moje poglądy często rozmijają się z tymi katolickimi, z wieloma rzeczami się nie zgadzam i wyznaję nieco inną filozofię życiową. Wierzę w różne rzeczy, także takie, z których niektórzy mogliby się śmiać, dlatego wolę o nich nie mówić zbyt otwarcie. Mimo to chrześcijaństwo wciąż jest obecne w moim życiu, zostało we mnie głęboko zakorzenione, niemal „zaprogramowane”. Nadal chodzę do kościoła i pomagam parafianom w ich sprawach, choć dziś nie chodzi już dla mnie o samą wiarę, a bardziej o wspólnotę, nostalgię i pewną życiową rutynę. - Cieszę się, że znalazłaś jaką swoją drogę w tym wszystkim. Specjalnie zaczepiłam trochę o temat religii, wierzeń, bo w Twoim opisie na początku wywiadu padło słowo "ezoteryka". Myślę, że spora część z nas nie wie co to takiego, więc chciałabym, abyś nam ten temat przybliżyła i wyjaśniła, dlaczego Cię fascynuje. - Ezoteryka to przede wszystkim wiara, wiara i jeszcze raz wiara. To poszukiwanie sensu oraz wiedzy poza tym, co można zobaczyć gołym okiem. Opiera się głównie na intuicji, samorozwoju i symbolice. Przykładami dziedzin ezoterycznych są astrologia, numerologia, tarot, medytacja, tematy związane z reinkarnacją, czakrami czy aurą. To wszystko jest dla mnie niezwykle interesujące, bo od zawsze ciągnęło mnie do tego typu tematów. Lubię wiedzę „tajemną”, nietypową, trochę dziwaczną. Od dwunastego roku życia zgłębiam te zagadnienia i jest to moje stałe zainteresowanie, które bardzo mnie ukształtowało i wpłynęło na to, kim jestem. Myślę, że dlatego, iż sam nurt ezoteryczny ma w sobie dużo pozytywności, skupia się na rozwoju duchowym, stawaniu się coraz lepszym, bardziej świadomym człowiekiem. Kiedy mówię, że chciałabym być dobrym człowiekiem, to w dużej mierze wynika to właśnie z założeń wielu dziedzin ezoteryki. Dzięki niej ukształtowałam też swój światopogląd — wierzę na przykład w reinkarnację czy karmę — i znalazłam odpowiedzi na pytania, które zawsze mnie nurtowały, a na które inne religie czy wierzenia nie dawały mi satysfakcjonujących odpowiedzi. Nie odrzucam przy tym możliwości, że to wszystko może być jednym wielkim „bullshitem”, ale mimo to daje mi to poczucie szczęścia i sensu. Najważniejsze, że nikomu tym nie szkodzę i nie próbuję narzucać swoich przekonań innym. Tak więc dla jednych ezoteryka to ciekawa duchowa ścieżka, dla innych, bajki i magia dla dorosłych. - Sama w sumie nie wiem, jak mam się ustosunkować, ale w żadną „magię” czy taroty nie wierzę, więc też pewnie dla jednych będę ignorantką, a dla drugich osobą ze świetnym podejściem. Grunt to, tak jak wspomniałaś, żyć ze sobą w zgodzie i z serdecznością do innych. Chciałabym teraz przejść do tematów forumowych. Pewnie większość zdaję sobie sprawę, skąd do nas przybyłaś, ale dla tych, którzy nie wiedzą proszę, abyś opisała początek swojej przygody z naszą siecią. - Mogłabym napisać, że trafiłam do waszej sieci przez odkupienie csowiczy, gdzie wcześniej byłam w administracji, ale to nie do końca byłaby prawda. Po tamtym wydarzeniu raczej odpuściłam sobie fora i zrobiłam dłuższą przerwę. Do was trafiłam tak naprawdę dopiero wtedy, gdy dowiedziałam się, że szukacie redaktorów. Pomyślałam wtedy, czemu by nie wrócić do tej roli i trochę się uaktywnić? Spodobało mi się tutaj, panuje świetna atmosfera, wszyscy jesteście bardzo mili i dobrze zorganizowani. Mam nadzieję, że zostanę tu jeszcze na dłużej, hahaha. - Cóż za miłe słowa! Domyślam się, że funkcja redaktora jest Ci bliska przez to, że możesz „wyżyć” się twórczo i spełniać swoje hobby, a czy interesowały Cię inne rangi, bądź miałaś na innych jakieś doświadczenie? - Zaczynając od początku — kilkukrotnie pełniłam funkcję admina serwera, a później również jego opiekuna. Zajmowałam się działem serwera, wgrywałam roundsoundy, organizowałam różne konkursy i inne tego typu rzeczy. Na csowiczach przez pewien czas byłam też typerem, co pochłaniało mnóstwo czasu i uświadomiło mi, jak niewdzięczna potrafi być ta ranga (xd). Poza tym byłam moderatorem, junior administratorem, a w końcu administratorem — trochę się tego uzbierało, hahaha. Każda z tych rang czegoś mnie nauczyła, ale też każda dała mi trochę po dupie, bo wiadomo — ja bez wtop oczywiście nigdzie się nie obędę . Mimo wszystko wszystko to przełożyło się na większą wiedzę i doświadczenie, które na pewno przydadzą mi się w przyszłości. I to jest właśnie w tym wszystkim najfajniejsze. - Skoro ta wiedza „przyda Ci się w przyszłości” to masz plany odnośnie innych rang u nas na forum? Chciałabym wskoczyć gdzieś wyżej? - Raczej nie, na ten moment jestem trochę zajęta i nie miałabym ani czasu, ani nerwów, żeby wskoczyć gdzieś wyżej. Wiedza na pewno mi się przyda, ale raczej w takim życiowym rozrachunku, hahaha. - Wiadomo, jeśli nie teraz, to może później, hahaha. Ostatnia rzecz, o jaką chciałabym zapytać z tych „okołoforumowych” tematów to historia Twojego nicku. Opowiedz nam skąd taki pomysł i czy ma on jakieś odzwierciedlenie w Twojej rzeczywistości. - Moi znajomi, gdy usłyszeli, że lubię Cate Blanchett, Gillian Anderson czy chociażby Maję Ostaszewską, stwierdzili, że po prostu mam słabość do „hot milfek" i tak jakoś został mi nadany ten przydomek. A później, całkiem naturalnie, powstał od tego mój nick. - Kurde, a myślałam, że jakaś grubsza historia za tym stoi. KAPPA. Będziemy powoli zbliżać się do końca naszego wywiadu, dlatego już teraz dziękuję Ci za poświęcony czas i bardzo obszerne wypowiedzi. Wierzę, że ludzie poznają Cię jeszcze bliżej i utworzy się grupka Twoich sympatyków, hahaha. Jesteś gotowa do szybkich strzałów? Tym razem będziesz miała do dokończenia różne zdania! - Dziękuję bardzo za ciekawe pytania i miłe nawiązania do moich odpowiedzi na nie! Pozdrawiam wszystkich czytających iii tak - jestem gotowa do szybkich strzałów. - Jeśli mogłabym się dostać do każdej pracy na świecie, to aplikowałabym do/na stanowisko… - agenta FBI. - Na wymarzone wakacje chciałabym polecieć… - na Koło podbiegunowe północne. - Lubię, gdy facet posiada takie cechy charakteru jak: - empatia, wrażliwość, samodzielność. - Moja ulubiona potrawa to... - tosty na ten moment. - Moim motto jest... - Dum spiro, spero. - Mój ulubiony mem to... -6 punktów
-
Marycha ciekawa osoba! dobrze, że istnieją wywiady i można kogoś bliżej poznać z ezoteryką mamy wiele wspólnego, słuchałem płyty Que o takim właśnie tytule a z FBI jeszcze więcej, bo obejrzałem masę kryminałów, także sam jestem... małym agentem FBI dobry wywiadzik!4 punkty
-
3 punkty
-
2 punkty
-
Jackie Chan, Ryan Reynolds, Tom Holland, Adam Sandler. @ MLK. udający że nie obchodzi go to że ktoś podrywa @ Werka.2 punkty
-
Super wywiadzik! Ja to w 1.6 aktualnie na tym steamie to mam 6 tysięcy godzinek, ale jakbym podliczył wszystko to z 10-12 tysięcy by może wybiło. Także no więcej mam nawet niż te 3-4x xD2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Chciałem coś zmienić i zmienić serwer i forum, ale no nigdzie nie ma tak jak tu, te wszystkie serwery i fora w porównaniu do naszego to są słabe będę szczery , ale nie to powoduje że wracam, udzielałem się tam ile mogłem, ale ludzi nie znam, atmosfera inna , u nas jest ekipa DD2 każdy każdego zna i im ufam Wiem że to trochę hipokryzja wracac po paru dniach no ale tu się czuje najlepiej i spędziłem na naszym serwerze parę lat Trochę mam wyrzuty sumienia, bo jak zawsze byłem lojalny dla serwera i ekipy to trochę słabo się zachowałem odchodząc Mam nadzieję, że nie uważacie mnie za fałszywego i jakoś mnie przyjmiecie od nowa xD1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
- Nie jesteś sam w stanie napisać czemu akurat ty, a chcesz "zarządzać społecznością" - kultura. Po sprawdzeniu logów myślę, że jak sam nie umiesz zachować kultury wobec innych to nie jesteś w stanie zapanować nad toksycznym zachowaniem graczy skoro sam taki jesteś. +wiek Pomimo większych plusów, które można zauważyć w podaniu (oprócz tego, że na ostatnie pytanie pisało AI) to jestem na nie ze względu wyżej wymienionych rzeczy.1 punkt
-
Gdybyś mógł/mogła wymazać jeden wynalazek z historii — co by to było i dlaczego?1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Bez wahania — media społecznościowe. Nie dlatego, że są złe same w sobie, tylko dlatego, że nauczyły ludzi żyć na pokaz zamiast naprawdę. W zamyśle miały łączyć, a w praktyce sprawiły, że każdy gra własną rolę w spektaklu próżności. Zamiast rozmów — lajki. Zamiast emocji — filtry. Zamiast autentyczności — dopasowanie do algorytmu. Internet mógł być miejscem wymiany myśli, a zamienił się w galerię ego, gdzie ludzie ścigają się o uwagę, nie o sens. Gdyby dało się to wymazać, może świat byłby mniej „podłączony”, ale za to bardziej prawdziwy.1 punkt
-
no skoro to "broń nuklearna" to jak mieli jej używać? plastik - rozkłada się setki lat, trafia do oceanów i ludzkiego organizmu, a do jego produkcji marnuje się ropę i generuję ogrm co21 punkt
-
Broń nuklearną. Dlaczego? Dlatego, że ludzie zaczęli jej używać jako broni i jest niewyobrażalnie potężnym elementem gry politycznej. A takimi rzeczami nie powinno się „handlować”.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
