Informacje o użytkowniku
Postów
1 563
Dołączył
Czas online
6d 11h 21m 58s
Ostatnia wizyta
Wygrane w rankingu
137
Dotacje
100,00 PLN
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez Werka.
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 60
-
Witam Was bardzo serdecznie w już 24. wywiadzie na naszym forum! Dzisiejszym gościem jest @ Desper , który piastuje stanowisko admina na Only DD2 CS 1.6. Zapraszamy! W: Hej, cieszę się, że zgodziłeś się udzielić wywiadu na naszym forum. Wciągnięcie kogoś od Was z CS 1.6 w taki projekt to nie takie łatwe zadanie, jak by się mogło wydawać. Teraz już nie ma odwrotu, więc w kilku zdaniach przedstaw nam się i rzuć jakieś random fakty o sobie. Może to być typu: Jestem Anka, lat 23, niekarana, mam kota Ryśka, rozmiar buta 38 i kocham Taylor Swift. Pełna dowolność. D: Hej, w końcu padło na mnie, będzie to mój pierwszy wywiad, choć pisano o mnie już w mediach i gazetach z pozytywnym wydźwiękiem. Mam na imię Jakub, lat 35, na co dzień logistyk, po godzinach emerytowany gracz CS 1.6 i ostatnio uczący się amator CS 2. Uwielbiam trance, jazdę na rowerze i wędkarstwo. W: Przy jakiej okazji wspominano o Tobie w mediach? To w związku z pracą czy kompletnie coś innego? A może byleś słynnym Panem jadącym rowerem po autostradzie? ;D D: Z okazji połowu pewnego gatunku ryby, który w danym roku okazał się największym w Polsce. Więcej nie chciałbym zdradzać, iż wolę pozostać częściowo anonimowy dla szerszej grupy odbiorców. Od dziecka wędkuję, pierwszy raz trzymałem wędkę w ręku jak miałem 5 lat. W: Kto zaszczepił w Tobie miłość do wód, ryb i związanego z nimi wędkarstwa? Czy to tradycja, która przechodziła u Ciebie w rodzinie z pokolenia na pokolenie, czy jak to wyglądało? D: Wychowałem się w północno-wschodniej Polsce więc nabyłem tą miłość samoczynnie. Jednakże to mój ojciec zaszczepił we mnie pasję do wędkarstwa, iż sam wędkuje od lat 70 zeszłego wieku aż po dziś dzień. W wieku 12 lat odnosiłem pierwsze sukcesy na zawodach w kole PZW. Więc jak jezioro to ryby, a jak rzeka to kajak, aczkolwiek nigdy nie byłem "na żaglach" i mam nadzieję to nadrobić, może po 40stce, własny jacht jako przejaw kryzysu średniego wieku? W: Wowow jeśli tylko Cię stać na jacht to kupuj i zrobimy zlot ekipy z NGNW! Piszę się na to w ciemno, co by nie było. Dla mnie wędkarstwo wydaje się trochę nudne, ciężko mi się w tym odnależć, aczkolwiek podziwiam za cierpliwość w osiągnięciu celu, jakim jest złowienie rybki. Jaki jest ten Twój największy dorobek? Co to za ryba i czy możemy dostać jej fotkę? ;3 D: Wędkarstwo to nie tylko nudny spławik, to również aktywny spinning jak równie aktywy feeder i method feeder. Ale w pełni to rozumiem, niektórzy nie lubią łowić a ja osobiście nie lubię zbierać grzybów (jeść a i owszem). Uchylę trochę rąbka tajemnicy, był to karp i ważył ponad 30 kg Oczywiście po zważeniu i zrobieniu sesji foto wrócił cały i zdrowy do wody. Zastanowię się nad zdjęciem . W: Mógłbyś rozwinąć i trochę opisać te feedery i inne dzikie węże, które opisałeś? Nie mam zielonego pojęcia co to takiego i na czym polega, może nasi użytkownicy również. Potem będziemy mogli się pochwalić wśród znajomych, co więcej - może zdobędziemy sympatię jakiegoś wędkarza… D: W każdej metodzie połowu mamy wędkarza (osobę łowiącą, nie jesteśmy rybakami!) oraz wędkę i kołowrotek (w jednym przypadku tego kołowrotka nie ma), o czym za chwilę, a w sumie już. Metoda spławikowa nie wymaga posiadania kołowrotka, łowimy na spławik, który zanurza się w momencie brania, czym nam je sygnalizuje. Następnie mamy feeder i method feeder, to metoda gruntowa połowu, jak sama nazwa wskazuje - przynęta zostaje umieszczona na dnie zbiornika poprzez jej wyrzut. Na końcu zestawu znajdują się koszyczki, do których podaje się zanętę a na samym końcu przynętę, czyli to, co ryba pobiera do otworu gębowego, oprócz haczyka. Metoda spinningowa jest zgoła inna, iż wymaga od wędkarza aktywnego połowu, czyli w skrócie zarzucania i zwijania, w tej metodzie używa się sztucznych przynęt. Dalej metoda muchowa, podobna do spinningu, w tym wypadku wędkarz stosuje przynęte przypominającą muchę, którą zarzuca a przynęta nie tonie, lecz unosi się na powierzchni. Jest również wędkarstwo podlodowe, które uważam za sport dla samobójców oraz wędkarstwo morskie czyt. spinning, lecz odbywający się na morzu. W: Czytam i czytam, no i nadal czarna magia. Pewnie jakbym sama pojechała i spróbowała tego sportu, łatwiej mi by było przyswoić pewne informacje, hahaha. Czy rowerzystą jesteś tak samo dobrym jak wędkarzem? To też drogi sport, rowery szosowe etc. potrafią kosztować tyle co auto. Jak Ty podchodzisz do „pedałowania”? D: To fakt, dobry gravel potrafi kosztować nawet 5 cyferek, ale do lajtowego uprawiania tej przyjemności wystarczy kilka tysięcy, dobry rower polskiej marki, co potem przekłada się na niższe ceny części i serwisu. Nie jestem zawodowcem, jeżdżę sobie wybrane trasy, w tym czasie "wietrzę" swój umysł i napawam się otoczeniem, ścieżki leśne nad jeziorami to jest to, co uwielbiam. Dużą swobodę wyboru tras daje mi bagażnik rowerowy zapinany na hak w moim samochodzie, więc pakuję rower i w moim zasięgu są setki tras, których jeszcze nie spróbowałem. A przy okazji mam szansę na ruch, co jest zbawienne po całym dniu pracy przy komputerze i kilku godzinach grania po pracy. W: Osobiście marzy mi się trasa rowerowa dookoła Jeziora Czorsztyńskiego, bajkowa trasa, aczkolwiek słyszałam, że niełatwa. Masz już ją odhaczoną? Jaka do tej pory była dla Ciebie najpiękniejsza, a jaka największym wyzwaniem? D: Ruiny zamku, wzniesienia skalne, piękne widoki to również coś, co chciałbym zobaczyć, ale że dzielą mnie setki kilometrów od tej destynacji, zostawiam to na potem jako must drive. Najpiękniejsze trasy to te, które prowadzą przez dzikie lasy, ścieżki nierzadko są trudne, ale widok, zapach i śpiew ptaków wynagradzają poniesiony wysiłek. W tym roku chciałbym przemierzyć Mierzeję Helską i zrobić kilka tripów po Mazurach, gdy już nastanie pełnoprawna wiosna. W: Z dotychczasowej rozmowy jawisz się jako osoba cierpliwa, spokojna - bo tego wymaga wędkarstwo, ale także wydajesz się osobą, która cieszy się małymi rzeczami (możliwość słuchania ptaków, jazdy po terenach zielonych), czy tak jest faktycznie? Jakie cechy charakteru dominują u Ciebie? D: Jestem osobą spokojną, wyrozumiałą i tolerancyjną. Czasami brakuje mi cierpliwości a w kryzyzowych sytuacjach potrafię się troszkę "zagotować", ale nie jestem niebezpieczny dla otoczenia. W moim 10 letnim mieszkaniu współlokatorami są rybiki cukrowe, nie potrafię ich zabijać, tak samo jest z owadami, wolę pobiegać po pokoju i wypuścić je, jeśli wlecą do mieszkania. Cenię sobie spokój i ciszę, dlatego też czerpię przyjemność z obcowania z naturą. Nie lubię kłamstwa, cynizmu i krzywdzenia niewinnych i bezbronnych, którzy sami nie potrafią się obronić. W: Czy na tej samej „podstawie” dobierasz ludzi do swojego otoczenia? A może przez swoją wyrozumiałość potrafisz zaakceptować kogoś, kto kłóci się z Twoim „typem” człowieka? NO I JESTEM W SZOKU, ŻE NIGDY NIE PACNĄŁEŚ PAJĄKA Z LACZKA!!! D: Pająki są pod ścisłą ochroną, przynajmniej u mnie, dzięki nim niewypuszczona mucha wpada w sieć, a pająk ma pełną spiżarnię Co do dobierania ludzi, cóż, myślę, że w tych czasach ciężko o prawdziwe przyjaźnie i znajomości w realnym życiu. Jednakże nie skreślam kogoś, kto ma inny pogląd na pewne sprawy ode mnie, potrafię wysłuchać i staram się zrozumieć drugą osobę. Ale jak wiemy, są ludzie, których zachowanie jest ciężkie do zaakceptowania i z takim ludźmi nie utrzymuję kontaktów. Nie interesuje mnie, kto z kim sypia, co je na śniadanie i czy chodzi do kościoła. Cenię u innych szczerość, dobro i empatię. W: W takim razie masz wąskie czy szerokie grono znajomych? Częściej spędzasz z nimi czas czy preferujesz samotność? Pomijając oczywiście czas, który poświęcasz na pracę czy obowiązki admina. D: Moje grono znajomych jest bardzo wąskie, od pewnego czasu preferuję samotność i nie jest mi źle z tym. Na swojej drodze spotkałem wielu ludzi, którzy po pewnym czasie tracili zainteresowanie moją osobą, więc aby nie powielać błędów i zbytniego angażowania się w budowanie takich relacji, pozostawiłem tą kwestię do samorozwiązania, czyli jeśli będzie ktoś, kto w szczery sposób chce utrzymywać kontakt ze mną to z pewnością znajdzie się sam a nie odwrotnie. I tak, jestem introwertykiem, słabo mi idą gry towarzyskie, ale nie zamykam się na świat zewnętrzny W: Jaką masz receptę na te samotność? Jest takie powiedzenie, że samotność zabija gorzej niż choroba. Masz takie momenty, gdzie chciałbyś, by w Twoim domu było głośno, rozbrzmiewały rozmowy ludzi, a może jest Ci to zbędne? D: Nie od zawsze jestem samotny, ktoś mnie pewnego dnia opuścił po wielu latach wspólnego życia. Znam ten stan, kiedy jest z kim pogadać, pośmiać się czy wspólnie spędzić czas. Na chwilę obecną nie jestem w stanie przywrócić tego z powrotem, może kiedyś, z kimś innym. Mam bardzo fajną ekipę adminowską więc na teraz to z nimi wdaję się w rozmowy, którą na marginesie pozdrawiam. W: Skoro o ekipie adminowskiej wspomniałeś, to kogo z nich darzysz największą sympatią? Wiem, wiem, hahahaha, pytanie pułapka, ale nic bardziej mylnego… Co sprawiło, że postanowiłeś na dłużej zagościć na DD2 i jak długo trwa już Twoja przygoda z CS’em? D: Pytanie duża pułapka i nie jestem w stanie odpowiedzieć na nie, bo ekipę adminowską lubię w całości, nie spotkałem się z czymś negatywnym wobec mojej osoby, jak również z mojej strony wszystko działa w najlepszym porządku, więc nie będę nikogo faworyzował. Z CSem od 2005 roku, zaczynałem na 1.5, chwilę potem zacząłem grać w 1.6 NS i od 2007 roku STEAM do 2011 roku, następnie przerwa na dorosłe życie i powrót w 2022 roku, który zlał się z inwazją Rosji na Ukrainę. Trwa do dziś dzień, od samego początku u Onajna na serwerze, więc wszyscy mnie znali od tamtego momentu, zanim powziąłem się na złożenie podania. Przywiązuję się do miejsc i ludzi, więc w ten sposób mogę wytłumaczyć swój długi staż na serwerze. Oczywiście, to ludzie przede wszystkim tworzą atmosferę na serwerze, jeszcze nie będąc adminem, pamiętam, że zawsze mogłem liczyć na reakcję, gdy coś nie grało. W: Kurczę, to szmat czasu jakby nie patrzeć. Nie chcesz nikogo faworyzować, ale ja mogę dopieścić Ci ego i powiem, że rozmawiając z niektórymi z DD2 to również uzyskiwałam same dobre opinie o Tobie, także te sympatie działają chyba w dwie strony. Czy trafiając z serwera Onajna na nasze forum miałeś jakieś oczekiwania względem nas - jako sieci? Może coś Ci nie grało, ale postanowiłeś zagościć tutaj przez serwer i społeczność z nim związaną? ;)) D: Jako dziecko lat dwutysięcznych, duża część zabawy miała miejsce na forach internetowych lub mIRCu, tam poznawało się kumpli, nawiązywało się relacje i spotykało się ludzi, z którymi coś człowieka łączyło, więc przejście na forum, oprócz gry na serwerze było dla mnie pewnym wehikułem czasu. Nie miałem oczekiwań, na początku chciałem zobaczyć, jak to jest po tylu latach być członkiem takiej społeczności internetowej i co ciekawego odnajdę. Co do ekipy, miło mi to słyszeć. Uwierz mi, jeśli miałbym wymieniać, to wszystkich po kolei i o każdej i każdym napisałbym same dobre rzeczy. W: Jakby to powiedział Jarek "Legancko, tego"... "Jako dziecko lat dwutysięcznych, duża część zabawy miała miejsce na forach internetowych lub mIRCu" - to jakie zabawy przeważały u Ciebie w dzieciństwie? Jak się domyślam, jesteś dzieckiem, które przebywało 80% wolnego czasu na podwórku. Wolałeś być policjantem czy złodziejem? D: Poza internetem i samym komputerem, który dostałem dopiero w wieku 14 lat, a sam internet zaczął działać rok później, zabawy było co nie miara. Zimą budowaliśmy iglo i bałwany, jeździliśmy na łyżwach lub zjeżdżaliśmy z górki na sankach i workach wypchanych sianem. Latem zaś było budowanie baz na drzewach i krzakach, wyścigi rowerowe, granie w piłkę nożną i kąpanie się w rzece i jeziorze. Dzieciństwo pod tym względem miałem wspaniałe. Z internetem związana jest pewna historia, otóż moja miejscowość nie miała do 2005 roku stałego internetu. Powziąłem się wraz z młodszym o rok kolegą, że zbierzemy podpisy mieszkańców pod petycją do uwczesnej Telekomunikacji Polskiej o przyłączenie miejscowości do Neostrady. Udało się, po kilku miesiącach wszyscy, którzy chcieli mieli podpisane umowy, a mieliśmy wtedy jedynie 14 i 15 lat. Najzabawniejsze było tłumaczenie starszemu pokoleniu, o co tak na prawdę walczymy, nie raz padało stwierdzenie "my nie chcemy tutaj autostrady!", a chodziło przecież o Neostradę, internet. ;) Policjant czy złodziej, zdecydowanie policjant. W: Hahahah, czyli przyczyniłeś się do rozwoju swojej miejscowości, nieźle! Oczekiwałabym, abyście dostali za to jakiś order, ale pewnie nikt wtedy nie przeczuwał, jaką moc będzie miał dzisiaj Internet. Sama mam podobne wspomnienia z dzieciństwa, ale chyba kolejne roczniki mają takich mniej. Co sądzisz o aktualnych czasach, wychowywaniu dzieci i mając wizję przyszłości, to jaka ona nas czeka? D: Niestety, nikt nas za to nie wynagrodził, ale pozostały wspomnienia tego czynu. Zacznę od dzieci, z przykrością obserwuje, jak bardzo moje dzieciństwo różni się od tego, które mają obecne dzieciaki. Jako, że mieszkam w dużym mieście, obserwuję sposób wychowania wśród innych ludzi. Mam wrażenie, że te dzieci są zaniedbane pod względem poświęcania im czasu przez rodziców. Smartfony i komputery to większość ich życia, dzieciaki nie wiedzą, jak się bawić bez internetu. Sam nie posiadam dzieci, ale nie mam awersji do nich. Co do przyszłości, niepewna i arcytrudna. W związku z obecnymi napięciami geopolitycznymi, weszliśmy w okres przedwojenny. Nie oznacza to, że na pewno będzie wojna. Jednak musimy robić wszystko, aby do niej nie doszło. Pokolenie naszych dziadków zapłaciło wystarczająco dużo, abyśmy ponownie nie musieli przechodzić przez to. Nasza sieć skupia miłośników gry z serii Counter Strike, od siebie polecam wszystkim udanie się na prawdziwą strzelnicę i spróbowanie swoich sił przed tarczą pod okiem instruktora. Kto wie, może ktoś załapie bakcyla i będzie mógł pozwolić sobie na legalne posiadanie broni, co w obecnych czasach jest in plus do obronności kraju. Karabin AR 15, oś 25m na przyrządach optycznych. W: Nie uważasz, że w „Twoich czasach” rodzice też nie poświęcali dużo czasu dzieciom? Lata 80’, 90’, 00’ to czasy, gdzie rodzice musieli cały czas pracować, by zarobić na dom, większość żyła od pierwszego do pierwszego, a nawet i wtedy czasami brakowało. Mam wrażenie, że teraz po prostu elektronika odbiera dzieciństwo i tutaj właśnie należy dopatrywać się jakiegoś winowajcy. Jeśli chodzi o strzelnicę - ja również polecam, zwłaszcza jak Ci od razu wychodzi, hahah. Poszedłeś na nią po raz pierwszy sam z siebie czy ktoś Cię w to miejsce zaciągnął? D: W moim domu nie przelewało się, ale pod względem wychowania był czas dla nas, dzieci. Czasy były ciężkie ekonomicznie. Wszystko zależało od rodziców kiedyś i teraz. Co do strzelnicy, mój rocznik nie załapał się już na obowiązkową służbę wojskową, ale książeczka wojskowa jest z kategorią A. Pierwszy raz na strzelnicę wybrałem się sam pod koniec 2021 roku z czystej ciekawości jako, że zostałem wychowany w duchu pacyfistycznym i wmawiano nam, że wojny nie będzie a broń to zło. Po 24 lutego 2022 zapisałem się do klubu strzeleckiego i strzelałem praktycznie co tydzień. Strzelectwo to świetny sposób na odreagowanie emocji, forma relaksu jak również wspaniałe hobby. Także w razie W z moim wykształceniem będę powołany w pierwszej kolejności, a jako patriota zgłoszę się sam do komendy uzupełnień. W: Z czego Ci się najlepiej, a z czego najciężej strzela? Ogólnie to drogi sport, wejściówki, naboje, broń, to wszystko niestety kosztuje niemałe pieniądze. D: Najlepsze strzelanie wychodzi z amunicji 22lr bocznego zapłonu, gdy chcę postrzelać dla treningu, niezależnie czy to pistolet czy karabin. Strzelanie z tego kalibru jest przyjemniejsze od kalibrów typu 9mm czy 7,62mm, bo nie ma typowego odrzutu. Oczywiście, kolejnym plusem jest fakt, iż amunicja bocznego zapłonu jest po prostu tańsza. Nie mam problemu z obsługą pistoletu, karabinu czy strzelby gładkolufowej, odpowiadając na pytanie z czego mi najciężej się strzela, ale gdybym miał wybierać to zdecydowanie strzelba, odrzut po strzale jest mało przyjemny. Każde hobby niesie ze sobą inwestycję większą lub mniejszą. Spójrzmy na przykład na rajdy samochodowe, to są dopiero ogromne nakłady pieniężne przy braku sponsorów. :) W: Ja z kolei nie spodziewałam się, że tak ciężko strzela się np. z rewolweru czy "shotguna", nie dość, że ciężkie, to jeszcze by mnie przewaliło... Reasumując - polecamy każdemu spróbować. Mówiliśmy trochę o grach, a co z filmami? Co najbardziej lubisz oglądać? Wolisz polskie czy zagraniczne kino? A może jesteś większym fanem seriali i to przy nich wolisz spędzić wieczór i napić się piwka. ;D D: Tak się właśnie zastanawiam, po co mi telewizja i 200+ kanałów, z których oglądam może dwa i jedynie wiadomości z kraju i świata Lubię polskie kino akcji, filmy i seriale kryminalne, np. Glina czy Pitbull (ten z 2005, absolutnie żaden z nowych gniotów), z nowszych świetnie oglądało mi się Breslau, Heweliusz czy Ołowiane dzieci na Netflixie. Z zagranicznych, filmy, do których wracam i mogę oglądać w kółko to Gone in 60 seconds (2000), De Javu (2006), Cast Away (2000), The Rock (1996). Serial Strefa Gangsterów z 2025 zrobił na mnie pozytywne wrażenie z Piercem Brosnanem. Po tytułach i datach widać, że jestem z innej epoki Dawno nie byłem w kinie, samemu nie ma się tyle ochoty, gdy wielki ekran ma się u siebie. W: No to ile cali ma u Ciebie ten TV? Z tym byciem z innej epoki to bym nie świrowała. To po prostu stare, dobre kino. Mi samej ciężko znaleźć aktualnie jakieś top filmy. Z ostatnich, co wyszło do kin, to duże wrażenie zrobiła na mnie Furioza (A TO BYŁO 5 LAT TEMU, LUDZIEEE), nie liczę tej drugiej Netflixowej części oraz Oppenheimer (2023). Teraz idzie straszna masówka mam wrażenie, wszystko na jedno kopyto albo ogólnie efekt średni. D: Całe 65 cali. :) Oglądałem obydwie Furiozy, w drugiej części nawet szkoda mi się zrobiło Goldena. Oppenheimer również obejrzałem, nie było efektu wow, ale sam scenariusz był bardzo ciekawy. Zgadza się, jestem zdegustowany tym, co obecnie jest nam podawane. Jestem za to pod wrażeniem produkcji polskich seriali na Netflixie o których wspomniałem wcześniej, byłem pozytywnie zaskoczony grą aktorską, charakteryzacją i ogrywanymi rolami. Tam, gdzie znajdzie się trochę więcej pieniędzy, tam jest możliwość wyprodukowania czegoś, co będzie się podobać publiczności. Trzymając się tematu, odpowiem na niezadane pytanie, dlaczego Desper? Wiele osób myśli, że ten nick pochodzi od desperacji albo piwa desperados. Nic bardziej mylnego, nie jestem zdesperowany a desperados nie jest piwem ani ja nim nie jestem Geneza nicku pochodzi od postaci z serialu Pitbull Sławka Desperskiego ksywa Despero, w którego wcielił się Marcin Dorociński, a sam swoją rolą odgrywał postać nieżyjącego już kom. Sławomira Opalę, byłego oficera operacyjnego Wydziału Zabójstw Komendy Stołecznej Policji. W: O mamuniu! Ale pięknie się złożyło, hahaha. Cieszę się, że sam o tym wspomniałeś, bo ja za Chiny bym się nie domyśliła. No i muszę się przyznać, że też mi się skojarzyłeś z desperacją... Co w tej postaci urzekło Cię na tyle, by stworzyć na tej podstawie swój nick, który będziesz wykorzystywał w grach czy forach? Co sprawiło, że zapałałeś do niego taką sympatią? D: Mając 19 lat postanowiłem wstąpić do policji, w tamtym czasie byłem zafascynowany pościgami, łapaniem bandytów i całym policyjnym światem. Policjantem nie zostałem, ale właśnie między innymi postać Despera kolorowała mi ten mundurowy świat. Despero to postać policjanta lat 90, żyjącego za bardzo niską policyjną pensję, odważnego, łamiącego schematy i nie bojącego się nawet własnego naczelnika a tym bardziej cyt. "strasznych zbójów, których to Pan naczelnik tylko w filmach o Kodżaku widział". Tak oto zostałem Desperem. W: Co sprawiło, że Twoja mundurowa kariera nie wypaliła? Lata 2000 to też ciężki okres w policji, teraz to się trochę zmienia na lepsze, aczkolwiek nadal jest nad czym pracować. Nie mówię tutaj o stosunku obywateli do tego organu - oni są instytucją karzącą, a my - jako ludzie - mamy to do siebie, że nie lubimy, gdzie ktoś stoi nad nami z batem. D: Testy sprawnościowe zaliczyłem z 3 wynikiem na 80 kandydatów, ale poległem na multi-select u psychologa, nie podszedłem drugi raz. To były lata dużego bezrobocia w Polsce, a przyjmowanie policjantów w dużej mierze odbywało się po znajomości, skoro na 1 miejsce było 300 kandydatów to brano protegowanych, ja takich znajomości nie miałem, ale możliwe też, że w wieku 19 lat jednak psycholog wyłapał pewne luki. Z perspektywy lat cieszę się, że nie udał mi się ten plan, widząc przez ten czas, jak wyglądała sytuacja policjantów, ich pensje i warunki pracy. Jak to w życiu bywa, są ludzie dobrzy i ludzie źli, tak samo jest w policji, to nie jest krystaliczna formacja, ale to oni dbają o nasze bezpieczeństwo, a jak trzeba, ukarają za przewinienia. W: Testy psychologiczne są strasznie niewdzięczne. Nie zawsze sprawdzają dobrze kandydata, mam wrażenie, że w większości chodzi o szczęście - jak trafisz na normalnego psychologa, to dasz sobie radę, a jak trafisz na takiego, który jest odklejony, to nie ma zmiłuj. Skoro cieszysz się, że Twoje drogi się z tą formacją jednak nie przecięły, to czym się zajmujesz zawodowo? Małym spojlerem było jedynie przyznanie, iż pracujesz zdalnie. D: Tak jest, obecnie pracuję zdalnie będąc sobie szefem, a obracam się w logistyce międzynarodowej, stamtąd też są moi klienci. Praca unormowana w godzinach pracy klientów, więc nie muszę pracować po godzinach. Branża wymagająca pod względem zmian zachodzących na tle cen paliwa, opłat, przepisów czy chociażby konfliktów zbrojnych, które wpływają na ilość pracy i opłacalność. Ukończyłem studia kierunkowe i od ponad 10 lat udaje mi się pracować w zawodzie, co uważam za mały sukces. Co do testów, myślę, że zmieniło się to na przestrzeni lat, skoro ilość chętnych kandydatów spadła a wakaty wciąż są do obsadzenia w ostatnich latach, sytuacja odwróciła się diametralnie względem moich lat. Ważne jest, aby robić w życiu to, co lubimy, mi akurat to się udaje. W: I w tym cały sęk. Super, że Tobie się udało, mam nadzieję, że naszym czytelnikom również! Zbliżamy się do końca naszego wywiadu, chciałabym abyś dokończył zdania, może być dłużej, może być krócej. Jest też to czas na ewentualne pozdrowienia! Ja ze swojego miejsca Ci dziękuję za udzielenie odpowiedzi, bardzo sprawnie nam to poszło. ;> D: Ja również dziękuję Werka, chyba wyrobiliśmy się przed założonym czasem Pozdrawiam wszystkich, którzy to przeczytają, w szczególności ekipa administracji serwera DD2, coś w końcu dowiedziecie się o waszym Desperze. Z niecierpliwością czekam zatem na zdania. __________________________________________________________________ W: Mając do wydania 100tyś. w 24h, pierwsze co bym z nimi zrobił to… D: Mając do wydania 100tyś. w 24h, pierwsze co bym z nimi zrobił to nadpłacił swój kredyt hipoteczny w banku i wygłuszył mieszkanie od strony sąsiadki, która nie potrafi ogarnąć się do 22:00. W: Udając się w podróż dookoła świata zacząłbym od ……, a skończył na …., ponieważ… D: Udając się w podróż dookoła świata zacząłbym od Polski, a skończył na Nowej Zelandii, ponieważ jest jeszcze wiele do zobaczenia w naszym pięknym kraju, a Nową Zelandię zostawiłbym na koniec, ponieważ to moje wymarzone miejsce do życia w przypadku dużej wygranej. W: Gdy mam gorszy dzień i zły humor… D: Gdy mam gorszy dzień i zły humor odpuszczam sobie granie i słucham wyciszającej muzyki. W: Moja wymarzona randka wyglądałaby następująco: D: Moja wymarzona randka wyglądałaby następująco: nie mam pojęcia jak mogłaby wyglądać wymarzona randka. Wydaje mi się, że spotkanie przy lampce wina i dobrym jedzeniu w dobrej restauracji a następnie spacer pod wieczornymi gwiazdami spodobałby się wszystkim. W: Gdybym musiał opisać NGNW 3 słowami, brzmiałyby one następująco: D: Gdybym musiał opisać NGNW 3 słowami, brzmiałyby one następująco: najlepsza społeczność gamingowa.
-
-
[#844] Pytanie na dziś - Czy oblałeś/aś...
Werka. odpowiedział(a) na ilovehotmilfss temat w Pytanie na dziś
I to solidnie, ale ja też dostałam ostro -
Dzisiaj spędzasz czas w domu czy w gościach?
-
Kto u Ciebie zazwyczaj chodzi z koszyczkiem w Wielką Sobotę?
-
[#841] Pytanie na dziś - Jaka jest..
Werka. odpowiedział(a) na ilovehotmilfss temat w Pytanie na dziś
Adoracja przy grobie i spędzanie czasu z bliskimi, możliwość zrobienia legalnego CHEAT DAAAAY -
[#840] Pytanie na dziś - Jaka postać..
Werka. odpowiedział(a) na ilovehotmilfss temat w Pytanie na dziś
Chyba słynna Lara Croft - silna, zdeterminowana, ale też empatyczna i wrażliwa. -
Jakie są Twoje odczucia po wczorajszym meczu Polska - Szwecja?
-
Który owoc jest Twoim ulubionym?
-
Który energetyk jest Twoim ulubionym?
-
Ojaa, nie słyszałam o tym, ale wszystkie te eksperymenty częścią uczą i warto z nich wyciągać wnioski. Czy to z tego, czy np. że Stanfordzkiego. Dobra robota Marysiu, jak zawsze ;**
-
[#835] Pytanie na dziś - Jaki smak...
Werka. odpowiedział(a) na ilovehotmilfss temat w Pytanie na dziś
Tak samo jak Zieluu 🫡 -
Jaka śmieszna/zabawna sytuacja Cię ostatnio spotkała?
-
[#833] Pytanie na dziś - Jakie miasto...
Werka. odpowiedział(a) na ilovehotmilfss temat w Pytanie na dziś
Berlin/Paryż -
[#832] Pytanie na dziś - Jakie godziny..
Werka. odpowiedział(a) na ilovehotmilfss temat w Pytanie na dziś
Idealny system zmian dla mnie to 24/48 lub 12/24. -
[#831] Pytanie na dziś - Jakiemu klubowi...
Werka. odpowiedział(a) na Werka. temat w Pytanie na dziś
Ja Adrianie udzielę dyplomatycznej odpowiedzi, a więc BARCA PANY. -
Jakiemu klubowi kibicujesz?
-
Cześć! Oto kolejny odcinek serii, w której użytkownicy anonimowo dzielą się swoimi opiniami o innych. Dziś pod ostrzałem jest @ ilovehotmilfss . Tadaaam! Czy uważasz, że @ ilovehotmilfss dobrze wywiązuje się ze swoich obowiązków? ➤ #użytkownik1: Bywa czasami zakręcona, ale stara się jak może, więc tak. ➤ #użytkownik2: Uważam, że tak. ➤ #użytkownik3: Myślę, że tak. ➤ #użytkownik4: Tak, oczywiście, powiedzia**ym, że bardzo dobrze się wywiązuje ze swoich obowiązków. ➤ #użytkownik5: Tak, ale z tego co zauważył*m jest trochę zapominalska. Czy jest coś, co Twoim zdaniem powinna w sobie zmienić? ➤ #użytkownik1: Zapędy hazardowe i mogłaby szybciej odpisywać ➤ #użytkownik2: Niech nic nie zmienia, wszystko jest w porządku. ➤ #użytkownik3: Powinna bardziej z nami rozmawiać, komunikować się. ➤ #użytkownik4: Powinna być bardziej asertywna, wyznaczać wyraźniej granice. ➤ #użytkownik5: Z tym pytaniem zawsze jest problem, bo mało kogo znam na tyle dobrze, aby szczerze odpowiedzieć. Uważam, że nic. Gdybyś mógł/a zadać jej pytanie, mając gwarancję odpowiedzi, to o co byś spytał/a? ➤ #użytkownik1: Jak długo planujesz być jeszcze redaktorką? ➤ #użytkownik2: Czy podoba Ci się ktoś aktualnie? ➤ #użytkownik3: Kogo z forum najbardziej lubisz? ➤ #użytkownik4: Szczerze nie wiem, tak naprawdę. ➤ #użytkownik5: Czemu chciała uwieść Mesharskiego? Wszyscy wiemy jak było. Co Cię w niej najbardziej denerwuje? ➤ #użytkownik1: Ciężko odpowiedzieć, bo ją za mało znam. ➤ #użytkownik2: Jak na razie to nic. ➤ #użytkownik3: Nic mnie w niej nie denerwuje, bardzo miła osoba. ➤ #użytkownik4: Najbardziej to chyba ciągłe przepraszanie. ➤ #użytkownik5: Ciągłe przepraszanie, brak pracy nad eliminacją czynników, które te przeprosiny wymuszają. Co chciał(a)byś jej anonimowo przekazać? ➤ #użytkownik1: Na zawsze będziesz klucha. ➤ #użytkownik2: Pozdrawiam i powodzenia w pewniaczkach. ➤ #użytkownik3: Powodzenia w obstawianiu! ➤ #użytkownik4: Bądź częściej aktywna i nie uzależniaj się od hazardu i Ligi! ➤ #użytkownik5: Niech robi to, co robi, bo naprawdę jest bardzo dobrym redaktorem na naszym forum. Dziękuję pięknie za udzielone odpowiedzi
- 3 odpowiedzi
-
- 11
-
-
-
[#828] Pytanie na dziś - Jakie leki...
Werka. odpowiedział(a) na ilovehotmilfss temat w Pytanie na dziś
Ibuprom sprint regularnie co miesiąc XD -
[#827] Pytanie na dziś - Jakie jest...
Werka. odpowiedział(a) na ilovehotmilfss temat w Pytanie na dziś
Weronika to żeńskie imię pochodzenia greckiego, oznaczające „niosącą zwycięstwo” (od słów phero – niosę i nike – zwycięstwo). Tradycja chrześcijańska wiąże je także z łacińskim wyrażeniem vera icona („prawdziwy obraz”), nawiązując do chusty św. Weroniki. Weronika to osoba pełna charyzmy, która dzięki swojej determinacji często osiąga sukcesy i inspiruje innych. - źródło: Wikipedia Ja tam im wierzę, dziękuję rodzicom, że wybrali to a nie jakąś Kunegundę XD -
Które obowiązki domowe lubisz wykonywać?
-
[#825] Pytanie na dziś - Gdybyś miał(-a).
Werka. odpowiedział(a) na ilovehotmilfss temat w Pytanie na dziś
Od uprawiania sportu, bo od kawy już jestem, to nie mogę jej wybrać po raz drugi -
Jaki smak lodów wybierasz najczęściej będąc w lodziarni?
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 60
