Hej! W dzisiejszym artykule chciałabym wam trochę przybliżyć temat algorytmów, jak one działają i odpowiedzieć na pytanie, czy znają nas lepiej niż testy osobowości, które chyba każdy z nas kiedyś zrobił. Zapraszam!
Czym właściwie mierzą testy osobowości?
W dziedzinie psychologii osobowość najczęściej analizuje się przy użyciu modelu Wielkiej Piątki, który obejmuje:
ekstrawersję, neurotyczność, ugodowość, sumienność, otwartość na nowe doświadczenia.
To podejście bierze swój początek z badań nad cechami i jest uznawane za jedno z najlepiej potwierdzonych naukowo. Równocześnie ogromne uznanie (szczególnie w popkulturze i środowisku biznesowym) zdobył wskaźnik typów Myersa-Briggsa, który grupuje ludzi na 16 różnych typów. Testy łączą pewną cechę: opierają się na samoocenie. Udzielamy odpowiedzi na pytania, takie jak „Czy łatwo nawiązujesz nowe znajomości? ” i określamy, jacy jesteśmy. Jaki istnieje problem? Ludzie nie zawsze mają pełną wiedzę o sobie, odpowiadają zgodnie z tym, jak chcieliby być postrzegani lub ulegają wpływowi ulotnych emocji. Ewentualnie wszystkie 3 z podanych. Test w związku z tym bada tożsamość, którą się opisuje.
Co mierzy algorytm?
Algorytm nie zadaje pytań. On obserwuje. Przeprowadza analizę: polubień, udostępniania, czasów reakcji, okresów aktywności, języka postów, sieci powiązań. W 2013 roku naukowcy z Uniwersytetu Cambridge udowodnili, że model oparty na polubieniach w serwisie Facebook był w stanie dokładniej przewidywać cechy osobowości w modelu Big Five niż: koledzy z pracy, znajomi, a przy odpowiedniej ilości danych — nawet partner życiowy. Algorytm ocenia nie to, co mówimy, lecz wzorce zachowań. A działanie potrafi być bardziej autentyczne niż wypowiedzi.
Deklaracja kontra ślad cyfrowy
Kluczowa różnica między testem a algorytmem to źródło danych:
Człowiek może oznajmić: „Jestem gotów na nowe przeżycia”, z kolei system oceni: czy osoba eksploruje nowe miejsca, czy zapoznaje się z różnorodnymi artykułami, czy odwiedza nieznane strony. W rzeczywistości może się zdarzyć, że wypowiadamy słowa o otwartości, a nasze działania są przewidywalne. Nieźle, co?
Czy algorytmy są trafniejsze niż testy osobowości?
To wszystko zależy od tego, jak definiujemy „trafność”. W przewidywaniu ludzkich zachowań (na przykład: co kupujemy, kogo wybieramy) algorytmy zazwyczaj mają przewagę - dlatego czasami to tak irytuje. W zrozumieniu motywacji oraz kontekstu emocjonalnego metody oparte na psychologii wciąż dają lepsze rezultaty. Algorytmy dostrzegają korelacje, lecz nie zawsze potrafią wyjaśnić przyczyny. Dodatkowo, algorytm bada nas w określonym cyfrowym otoczeniu. Jeśli dana osoba korzysta głównie z jednego serwisu, jej profil może być zniekształcony. Informacje stanowią jedynie część życia, a nie jego pełen obraz. Największą różnicą między testem a algorytmem nie jest trafność, lecz świadomość bycia mierzonym - i chyba to mnie najbardziej przeraża, a Was?