Skocz do zawartości
wspolpraca

Współpracujmy - to takie proste!

Jeśli terroryści i antyterroryści potrafią się dogadać, to my również możemy! Jesteśmy otwarci na wszelkie formy współpracy i chętnie podejmiemy rozmowy.

Zagłosuj na nasze serwery

Zagłosuj na nasze serwery

Jedno kliknięcie dla każdego serwera, a jak wspiera jego rozwój. Zagłosuj na nasze serwery, odpowiedz w temacie i zgarnij reputację w ramach wdzięczności za pomoc!

Ustaw skiny na serwerach CS2

Ustaw skiny i kosy na serwerach

Już nic prostszego, jak przejście na skiny.ngnw.pl dzieli Cię od ustawienia ulubionych skinów na naszych serwerach CS2!

Zdobądź skiny od partnera NGNW.pl

Sprawdź swoje postępy w panelu rankingowym

Wejdź na stronę rankingu, wybierz serwer, wpisz swój nick i zobacz, jak sobie radzisz, sprawdzając swoje statystyki.

Zagłosuj na nasze serwery

Dołącz do grupy Steam

Dołącz do naszej grupy Steam i zyskuj na tym! Będąc na grupie zyskujesz: więcej monet podczas gry na serwerach oraz jesteś na bieżące ze wszystkimi wydarzeniami na sieci!

Zagłosuj na nasze serwery

Odwiedź naszego Facebooka

NGNW.pl działa również na Facebooku! Publikujemy tam treści, co najmniej raz w tygodniu i pojawiają się tam kody doładowujące konta w sklepiku, warto być na bieżąco!

Zagłosuj na nasze serwery

Zakup VIP lub monet

Kupno usług na ulubionym serwerze to nie tylko korzyści w grze dla gracza, ale także wsparcie serwera i jego rozwoju. Wesprzyj serwer kupując VIP i ciesz się dodatkowymi benefitami.

12

Informacje o użytkowniku

Postów

615

Dołączył

Czas online

14h 53m 12s

Ostatnia wizyta

Wygrane w rankingu

5

Dotacje

0,00 PLN

Treść opublikowana przez Caluj_W_Pierscien

  1. No dużo znam. NDK na przykład Nielegalna Albo Metallica Master of puppets
  2. Lojalność jest ważniejsza, ale tylko wtedy, kiedy nie wymaga od człowieka bycia ślepym, głupim i pozbawionym kręgosłupa. Szczerość bez lojalności często jest zwykłym egoizmem przebranym za cnotę. Ktoś mówi wszystko, co myśli, rani, zdradza zaufanie, wynosi sprawy na zewnątrz, a później zasłania się tym, że „przynajmniej był szczery”. To żadna wielka wartość. To brak odpowiedzialności za własne słowa i za człowieka, który ci zaufał. Lojalność oznacza, że nie odwracasz się przy pierwszym problemie, nie zmieniasz strony, kiedy robi się niewygodnie, nie wystawiasz bliskiego człowieka dla własnej wygody, aprobaty innych albo chwilowego spokoju. Oznacza, że stoisz przy kimś również wtedy, kiedy nie wszystko ci się podoba. Nie dlatego, że jesteś bezmyślny, tylko dlatego, że relacje, zaufanie i zobowiązania mają dla ciebie większą wartość niż chwilowe emocje. Ale lojalność bez szczerości też jest gówno warta. Jeżeli ktoś kłamie, ukrywa ważne rzeczy, udaje, że wszystko jest dobrze, a w środku narasta żal, to nie jest lojalność. To tchórzostwo. Prawdziwa lojalność wymaga szczerości, bo nie da się być naprawdę lojalnym wobec kogoś, kogo regularnie oszukujesz. Można milczeć z rozwagą, można dobrać moment, można nie mówić wszystkiego w najgorszy możliwy sposób, ale nie można budować lojalności na kłamstwie. Dlatego szczerość jest narzędziem, a lojalność zasadą. Szczerość mówi, co jest prawdą. Lojalność decyduje, co z tą prawdą robisz, komu ją powierzasz, w jaki sposób ją przekazujesz i czy twoim celem jest naprawa, czy tylko rozładowanie własnych emocji. Człowiek lojalny nie ukrywa prawdy, ale też nie używa jej jak noża. Najwyżej stoi lojalność mądra, a nie ślepa. Taka, która potrafi powiedzieć wprost: jesteś dla mnie ważny, stoję po twojej stronie, ale nie będę udawał, że wszystko robisz dobrze. Taka lojalność nie klaszcze każdej głupocie. Nie przytakuje dla świętego spokoju. Nie chroni kogoś przed konsekwencjami za wszelką cenę. Ona chroni relację, ale nie niszczy przy tym prawdy, szacunku i własnej godności. Sama szczerość jest łatwa. Wyrzucić z siebie wszystko potrafi każdy. Trudniej jest być szczerym i jednocześnie odpowiedzialnym. Jeszcze trudniej jest pozostać lojalnym, kiedy relacja przechodzi próbę. Właśnie wtedy wychodzi, kto naprawdę ma zasady, a kto tylko ładnie o nich mówi. Więc odpowiedź jest prosta: ważniejsza jest lojalność, ale bez szczerości staje się fałszem. Szczerość bez lojalności jest zimna i często niszcząca. Lojalność bez szczerości jest pusta. Najwięcej wart jest człowiek, który mówi prawdę, ale nie zdradza, nie poniża, nie opuszcza i nie sprzedaje bliskich za chwilową wygodę 🙂
  3. 2 telefony, karty visa i master, więcej majtek niż dni... Kto wie, ten wie :D
  4. Odpalić Counter-Strike'a i spokojnie pograć bez nikogo nad głową
  5. Ja nie rozumiem pytania, wstałem dopiero
  6. Nie mam ulubionego, najczęściej robię zakupy w Aldi
  7. Bieganie od wczesnej podstawówki do teraz
  8. Na tak. Nie wiem, tu też trzeba podawać powody? + wiek + składka + nie było problemów 😆😆
  9. Dobra restauracja, kupienie sobie prezentu i napisałbym jeszcze coś z erotycznego świata, ale szczegółów wolę uniknąć, tu też są dzieci 😁
  10. Pobaw się w wikingów. Znajdź grupę takich ludzi. Oni kupują miecze, tarcze, hełmy, są zawody, pokazy itp. dla kobiet i mężczyzn, strzelanie z łuku nawet jest.
  11. Wodę, ale Pepsi Max na drugim miejscu 🙂
  12. Ja tak nie bardzo za alkoholem... W kwietniu w Maroku piłem Heinekena i był spoko
  13. Najbrzydszy kolor? Wszystkie kolory są spoko, ale nie wszędzie pasują... Wszystkie kolory są spoko. Problem zaczyna się dopiero wtedy, kiedy człowiek próbuje wsadzić je tam, gdzie kompletnie nie pasują. Bo zobaczcie... nikt normalny nie powie, że zielony jest brzydki, dopóki nie pomaluje nim sufitu w łazience i nie zacznie się zastanawiać, dlaczego ma wrażenie, że mieszka w akwarium. Tak samo z różowym. Na watę cukrową super, na czołg już trochę mniej. Moim zdaniem nie istnieje najbrzydszy kolor. Istnieje tylko kolor, który dostał złą robotę. To trochę jak z gościem, który umie gotować, ale każą mu naprawiać skrzynię biegów. Nagle wszyscy mówią, że jest beznadziejny, a on po prostu znalazł się nie tam, gdzie trzeba. Poza tym kolor sam z siebie nic nie zrobił. To ludzie mu przypisali robotę. Brązowy? Dla jednych czekolada, dla drugich błoto. Żółty? Słońce albo stara poduszka po dwudziestu latach. Fiolet? Królewski albo siniak po wejściu w kant stołu. Wszystko zależy od kontekstu. A jakby tak się głębiej zastanowić, to może najbrzydszym kolorem jest ten, którego akurat nie ma pod ręką, kiedy czegoś potrzebujesz. Jak dziecko miało kiedyś kredki, to zawsze brakowało tego jednego, którym chciałeś coś pokolorować. I nagle ten kolor stawał się najgorszy, bo po prostu nie współpracował. Także odpowiedź brzmi: nie ma najbrzydszego koloru. Są tylko kolory, które trafiły do niewłaściwego miejsca, w niewłaściwym czasie i jeszcze ktoś zrobił je farbą olejną 🙃🙃
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę. Polityka prywatności | Regulamin forum NGNW.pl
Obecnie przeglądasz stronę jako Gość!
Nie masz z tego powodu dostępu do większości funkcjonalności! Chcesz mieć do nich dostęp?